Bluza po zmianach, czyli sukienka


Statystyki blogowe mnie zaskakują. Czy wiedzieliście, że w ostatnim roku najbardziej popularnym wpisem na moim blogu okazał się ten o Szyciu dla dzieci ?  Czy to oznacza że najwyższa pora na zmianę kategorii bloga z szycia ubrań i akcesoriów damskich na ubranka dziecięce? 😉 Głośno sobie dumam. Nie do końca mi z tym po drodze, bo to jednak ubrania i projekty dla dorosłych i to w dodatku o lekkim stopniu skomplikowania rodzą we mnie największą satysfakcję, ale… Wychodzę Wam naprzeciw i prezentuję tutaj następne dziecięce wdzianko. Może będzie to kolejny, o najwyższych statystykach post w 2018? 😉 A tak serio- to uszyłam pierwszą w życiu sukienkę dla mojej córci i się mega wkręciłam! Już myślę o kolejnej. Gdybyście tylko widzieli jej radość gdy tylko ją założyła ! Dla takich chwil radości chce mi się szyć dla niej więcej 🙂 I to już taki fajny wiek, prawie 2,5 roku – gdy dziecko już faktycznie wie czego chce i co mu się podoba ( no, mniej więcej – tak bardzo w uogólnieniu i skrócie 😉 ) . Więc planuję już kolejne dla niej sukienki, bo ten mój 2,5 letni egzemplarz to by sukienki i na codzień i od święta nosił a spodni najchętniej w ogóle nie uznawał 🙂

Ok, teraz szczegóły:
-sukienka to wykrój bluzki z Burdy ( w dodatku chłopięcej ) z którego szyłam już zarówno grube bluzy z kapturem, jak i t-shirciki dla synka (  tutaj ). Wykrój ten jedynie na potrzeby sukienki odpowiednio przerobiłam dodając falbanki w szwy łączące rękaw z tułowiem i wydłużając bluzkę do długości sukienki nadając jej kształt litery A. Tylko tyle modyfikacji a zmiana w stosunku do formy wyjściowej dość widoczna, nieprawdaż?

Oho , a poniżej widać wyraźnie jak się z kompanem mym, overlockiem poprztykałam nie na żarty. Całą sukienkę musiałam szyć na maszynie i powiem Wam – oj jest różnica w szyciu i wykańczaniu dzianin overlockiem,  a zwykłą maszyną. Co prawda bez overlocka da się żyć, a nawet szyć, ale… no po co, po co się męczyć. Dla mnie to duże ułatwienie i przyspieszenie pracy z dzianiną.  Na szczęście przyjaciel mój już po serwisie, więc bunt na pokładzie zażegnany 🙂

W ogóle podkreślę to raz jeszcze, jak pisałam w tym poście – ja osobiście wszelakie ubranka dziecięce, te z dzianin – jestem w stanie szyć w wielu różnych wariantach z wykrojów bazowych na górę i dół. Jest to o tyle fajne, że gwrantuje nam, że dany wykrój będzie pasował gabarytom naszych milusińskich a i skracamy do minimum ilość czasu przeznaczonego na przerysowywanie i wycinanie wykroju. Poza tym takie „basicowe formy ” nie mają u mnie podziału na płeć. Gender zatem pełną gębą 🙂


Jak Wam się podoba moja modyfikacja basicowej góry? Pytam się Was, choć nie ukrywam, że dla mnie najistotniejsze, że mojej małej się podoba, i że zakłada popiskując z radości 🙂 Tak, to największa dla mnie nagroda 🙂  Ciekawa jestem czy macie podobne do mojego podejście do szycia dzieciom, czyli sprawdzony jeden wykrój wykorzystywany do bólu 🙂 Dajcie koniecznie znać w komentarzach. 
Pozdrawiam Was ciepło,

Natalia

Przeczytaj także :

  • Cudowna dziewczynka i wspaniała sukienka! Piękna metamorfoza.

  • Cześć,
    Mnie się podoba i to bardzo. Bardzo fajnie dobrałaś kolory. Super wyszło 🙂
    Pozdrawiam,
    Kasia

  • Urocza sukienusia, a te turkusowe wstawki tak ładnie ją ożywiają. Ja niestety prawie za każdym razem muszę rysować nowe wykroje, bo mój dzieć rośnie tak szybko, że nie nadążam z wykorzystaniem jednego jako bazy :D. Poza tym ostatnio najczęściej to jednak szyję mu coś na jego konkretne zamówienie.

    • Kasiu, mi dzieci też rosną 😀 Tylko one bardziej wzdłuż rosną niż wszerz, a ja idę na łatwiznę by wykrój posłużył dłużej po prostu… przedłużając go ! Dzianina sporo wybacza 🙂 Mówię oczywiście o luźnych krojach, gdzie ewentualnym taliowaniem jest zwykła guma w pasie .
      A jeśli pod konkretne zamówienie malca to wtedy fakt, z tym pójściem na łatwiznę to jednak trochę trudniej 😀

  • Twórcze Wytwory

    Piękna, delikatna sukienka i w dodatku nieprzesłodzona 🙂

  • sukienka świetna i Twoja córeczka urocza 🙂 przy szyciu dla dzieci można zaszaleć dlatego coraz bardziej lubię szyć właśnie dzieciece ubrania 🙂

  • Piękna sukieneczka, urocza córeczka czyli duet nie do pokonania! 🙂 wcale się nie dziwię, że posty o szyciu dla dzieci miały największe wzięcie skoro masz taką cudowną modeleczkę 🙂