Domowe upiększacze


O tym, że upiększam mieszkanie własnymi handmade-tworami wspominałam Wam już jakiś czas temu. Szyłam zasłony do pokoju córy ( klik) , tworzyłam szydełkowy dywan ( klik) , ubierałam w tkaniny też kuchenne okna, a nawet odrestaurowywałam klimatyczną kuchenną szafkę, która na moim instagramie przewinęła się nie raz, i nie dwa. Tworzyłam siedziska na ławki balkonowe (klik) i wykonałam jeszcze kilka innych dekoracji do domu, których zarówno fakt tworzenia jak również obcowania z gotowym już wyrobem sprawiają mi ogromną frajdę.

Lubię żyć w otoczeniu przedmiotów ładnych, użytecznych i mających dla mnie szczególne znaczenie. Które albo kojarzą mi się z pozytywnymi chwilami, albo zostały wykonane ze szczególną dbałością o detale. A jedno jest pewne –  jak sama coś tworzę, to wiem, że będzie to dopieszczone od A do Z, a jeśli tak nie będzie… to będzie mnie to uwierało niczym metka w ubraniu gołe ciało.

Zatem – dopieszczone tym razem poduchy chciałabym przedstawić. Dwie takie wielkie ( 70x 60cm)  poduchy- oparcia, do sypialnianego łóżka, które kolorystyką miały nawiązywać do zawieszonego powyżej obrazu. Trochę zajęło mi znalezienie tkanin, a musicie wiedzieć że szukałam już po przeróżnych materiałowych, i stacjonarnych, i internetowych. Aż finalnie natknęłam się na nie, całkowicie przypadkiem – w Leroy Merlin. Tak, tam też można dostać ciekawe grubsze tkaniny typu home decor!

Poduchy stworzyłam wypełniając je zamówioną na allegro kulką silikonową. Powypychałam je dość mocno, by były sztywniejsze. A obszyłam je typową bawełną pościelową w grochy. Poszewki natomiast zamykane są na zamek błyskawiczny. Ot, i cała filozofia.

Ale, ale – uszyte poduchy to nie wszystko. Jedną udziergałam. Tak z nudów, i trochę z ciekawości tego warkoczowego splotu, bo to moje pierwsze takie próby. W dodatku poduchę tę w całości wydziergałam w trasie, w samochodzie, jak jechaliśmy do rodziny. I naliczyłam ( a było to dość proste, bo w sumie to głównie czas trwania trasy ) , że zajęło mi to 10godzin. Pewnie sporo, ale jak na pierwszą taką dzierganą ze sznura bawełnianego poduchę – w dodatku z nienajłatwiejszym jak dla amatora wzorem – myślę, że nie jest to taki zły wynik, te 10 godzin. Gorsze były odciski na palcach, ale to wpisuję jako skutek uboczny tego dzierganego hobby .Wymiar poduchy to ok 70x40cm. Wypełnienie również kulka silikonowa.

Ciekawa jestem czy i Wam sprawia przyjemność dekorowanie swojego mieszkania własnymi rękoma. Ja mam w głowie całe mnóstwo pomysłów na kolejne domowe upiększacze i zapewne będę je tworzyć i prezentować tu na blogu na zmianę z typowo letnimi własnoręcznie uszytymi kreacjami. Pozostańmy więc koniecznie w kontakcie 🙂 

Natalia

Przeczytaj także :

  • No popatrz, a ja ww pierwszej chwili pomyślałam, że pocięłaś jakiś fajny sweter na tę poduchę mniejszą! W końcu już tyle poradników widziałam, jak przerabiać stare nieużywane ciuchy ;). A tu się okazuje, że to cacuszko to Ty sama od a do z! Świetna ta poducha jest! Taka, że się od razu chce przyłożyć do niej głowę :). Tkaniny z LM to ja w ogóle uwielbiam! Czy to w postaci gotowych wyrobów czy metrów nawiniętych na belki. Mam z nich zasłony, uszyłam poduszki na kanapę, szyłam bieżnik dla kolegi, a czasami to mam ochotę uszyć sobie z nich jakiegoś ciucha, takie są piękne kolorowe :). A rzeczy do domu to ja już porobiłam całkiem sporo i tak jak Ty bardzo lubię się tym zajmować i otaczać się w ogóle takimi przedmiotami. Nie zawsze jest to związane z szyciem, ale zawsze z jakimiś ręcznymi robótkami. Teraz mam w planach wymienić tapicerkę na krzesłach, a do pokoju synka, który musimy odmalować lada moment, chcę zrobić na ścianie kosmiczny podświetlany obraz, bo mi dziecko na kosmonautę chce wyrosnąć ;). jakby nie patrzeć, roboty jest sporo i zawsze oprócz ciuchów coś sobie wymyślę ;).
    Pozdrawiam!

    • Te tkaniny z LM nadają się świetnie na damskie akcesoria ( np. torby ) oraz rzeczy do domu. I w dodatku są za bardzo przystępną cenę. Myślałam raz o uszyciu takiej spódnicy z zakładkami z jednej z ich tkanin, ale jednak miała sporo poliestru w sobie i ostatecznie temat porzuciłam. Ale jak się dobrze poszuka to i na bardziej naturalne tkaniny też się tam trafi 🙂
      A Twój podświetlany obraz kosmiczny mnie nie na żarty zaintrygował ! Czego to się nie zrobi dla dzieci 🙂 U nas, u synka, to na tę chwilę dinozaury i pociągi wygrywają 🙂 A na kosmonautę zdarza mu się mówić ” kosmita”, bo mu się czasem myli 😉 Pozdrawiam ciepło

  • No no, naprawdę jestem pod wrażenie. Tkaniny na poduchy większe wybrałaś idealnie! I wiem, jak takie małe projekty potrafią cieszyć, bo jednak wnętrzom dodają tego czegoś (mnie też niebawem czekają poduchy…). Z obrazem komponują się idealnie i fajny klimat tworzą. Z drutami… no wow, świetna poducha. Nie wiem, czy 10h to dużo, czy mało, ale ja bym obstawiała, że „not too bad” 😉 A efekt genialny, dodaje ciepła wnętrzu i idealnie pasuje do reszty. No super! 🙂

    • Fajnie, że jesteś pod wrażeniem, bo wiem, że to nie taka prosta sprawa wywołać w Tobie taki efekt ! 😀
      Dziękuję ! 🙂

  • Redhaireddressmaker

    Jestem zachwycona poduchą z warkoczem! Dla mnie wygląda to na bardzo skomplikowany temat, więc tym bardziej jestem po wrażeniem 🙂 Mieszkam póki co w wynajętym mieszkaniu i jego styl mi odpowiada, więc nic nie kombinuję, ale gdy tylko pójdę na swoje – to będzie szaleństwo handmade! Uważam, że nic tak nie dodaje wnętrzu charakteru i indywidualności, jak własnoręcznie zrobione meble i wszelkiego rodzaju dekoracje.
    P.S. Robiłam ostatnio porządki na swoim blogu i teraz zauważyłam, że zmieniłam szablon na taki, jak Twój, uwierz mi bardzo niechcący, nie było moim zamiarem stworzenie czegoś podobnego… 😉 Byłam pewna, że u nikogo takiego nie widziałam. Mam w planach jeszcze kilka zmian, więc mam nadzieję, że nasze strony nie będą aż tak do siebie podobne. A tak poza tym to czekam z niecierpliwością na te letnie kreacje, a szczególnie na wzorzystą carmen i, zdaje się, lnianą sukienkę?

    • Miło mi , że poducha z warkoczem Ci się podoba 🙂 O, to wszystko jeszcze przed Tobą z tymi domowymi dekoracjami ! 🙂
      Co do szablonu, napisałam Ci na priv 🙂

  • Piękne poduszeczki, uwielbiam takie z warkoczowym wzorem. Pozdrawiam:)

  • Szyję…bo kocham i potrafię

    Piękne kolory, uwielbiam taką kolorystykę, o czystości w Twoim domu nawet nie wspomnę bo to oczywiste, ale chodzi mi o kolorytykę, mimo , ze ma posmak chłodu, ja bardzo lubię taką, daje własnie wrażenie czystości i ładu w pomieszczeniach. Bardzo mi się podobają wszystkie poduchy ale najbardziej te z tkanin za tkaninę i kolorystykę.
    pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję Beatko 🙂 U mnie kolorystyka była podyktowana tylko i wyłącznie obrazem. Od tego wyszło, bo sypialnie ( sypialnio-pracownie ) mamy raczej stonowaną, w dodatku biała narzuta zawsze jest fajnym tłem do kolorowych dodatków, więc poszalałam z szarościami i niebieskościami 🙂

  • ThimbleLady

    Pięknie to wszystko wygląda. Elegancko i tak milutko. Kolory delikatne i świeże. Co do pomysłów na upiększanie przestrzeni to mam bez liku za to czasu na ich realizację już nie , dlatego wszystko pozostaje w sferze wyobraźni. Może przyjdzie taki czas, że uda mi się zrealizować choćby kilka pomysłów.