No kto by pomyślał – lala !


W swoim życiu szyłam, obok typowo ubraniowych rzeczy, również takie, które obok ubrań nawet nie stały. Szyłam  poszewki na poduszki, zasłony, torby, saszetki rowerowe, czy też dziecięce śpiworki. Szyłam różne rzeczy, ale tej – uwierzcie mi przewidzieć nawet nie mogłam. Prawda jest taka, że gdy widziałam je, tworzone przez innych – absolutnie mnie ten temat nie kręcił. Ba – wydawał mi się wręcz mało atrakcyjny i okropnie czasochłonny.

Zatem – lala ! 

Tak, uszyłam swojej córce lalkę. W życiu bym nie pomyślała- a jednak  ! Po prostu z chwilą, gdy te moje pisklaki zaczęły być już na tyle kumate, że same zapragnęły, by szyć im konkretne rzeczy – nie było wyjścia. Co nie oznacza, że nie było radości ! Wręcz przeciwnie- frajda przy tworzeniu lalki dla córki, która kalecząc polszcyznę mówi, że – o taka lala – i wskazuje na zdjęcie w pintereście. I że – o takie włoski i ubranka.   A później sama ochoczo wybiera wszystkie tkaninki, podaje nożyczki i finalnie wypycha kulką silikonową poszczególne części ciała powstającej zabawki – bezcenne . Frajda jest wielka – dla obu stron , uwierzcie mi  ! 🙂

Zatem radość jest, to już wiemy. Były i momenty śmiechu, np. gdy mąż wchodzi nagle do mojej „pracowni” i pyta się – ” co tam szyjesz?” , a ja odpowiadam, że żakiet. Po czym dodaję ” dla lalki” . A on w śmiech. Ja też, ale żeby dodać więcej powagi sytuacji dodaję ” ale na podszewce!  ” 😀 Mąż chyba również nie podejrzewał, że jestem zdolna do szycia lalek i dopasowanych do nich żakietów 😉 A tak serio, to  żakiet faktycznie ma podszewkę, 4 zaszewki i kołnierzyk bebe 😉 Śmiesznie się szyje takie małe rzeczy, tam gdzie ramię maszyny nie wejdzie – trzeba sposobem – wepchnąć , przepchnąć 😉

No nic, więcej słów nie trzeba – zerkajcie na zdjęcia 🙂 Lalka inspirowana tą klasyczną – Tilda Sweetheart – w całej okazałości.

Aa, przyznaję się bez bicia – pokręciłam z tymi włosami trochę… Farba akrylowa to jednak nie najlepsze rozwiązanie w tym przypadku. Nie polecam. Ale zakupiłam już nowe farby typowo do tkanin – zobaczymy- możliwe, że jeszcze kiedyś je wypróbuję. A wręcz czuję, że wypróbuję je prędzej niż później, gdyż synek zobaczywszy lalę siostry zakomunikował -” ja też chcę taką lalę, tylko, że chłopca ”  😉

Tyle zdjęć tej mojej modelki, a ona jakaś taka słaba w mimice – nieprawdaż? 😉

Przewracanie tych małych kończyn to był wyczyn, oho! A i nie wspomniałam, że jako ciałko Tildy świetnie sprawdzają się ikeowe zasłony ! A dokładniej resztki 🙂 Ta lalka to czysty recykling – spodenki zaś to przerobiona za mała sukienka córci 🙂

Pozdrawiam Was ciepło ,

Natalia, co lalki szyć zaczęła 😉

Przeczytaj także :

  • Cześć,
    Jest przeuczora! Nie dziwię się, że tak podoba się potomstwu. A lalka jest świetna, naprawę, podejrzewam, że tam bardzo ciężko było to wszystko powykręcać.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    • Powiem Ci, że specjalnie wybrałam właśnie taki wykrój, który ma dość spore części ( głowa, brzch), więc z przewracaniem nie było aż takich problemów. Z nogami w sumie również, tylko rączki trzeba metodą – ostry cienki drut będzie świetny ! Ta lalka wcale nie jest taka mała. Z takimi malutkimi maskotkami to nawet nie planuję się bawić 😉

  • Cudna! Szkoda, że moje potomstwo gardzi lalkami i wszystkim co dziewczęce 🙂

    • Ha , a u mnie synek sobie zażyczył lalę w wersji ” chłopiec” 😉 Sama nie wiem, co nam wspólnymi siłami z tego wyjdzie 😉

  • Ale super,z jakiej tkaniny szylas ciałko,a wykrój gotowy miałaś?

    • Tak jak pisałam w poście – użyłam ikeowych zasłon ( bawełna, co wygląda nieco jak len ) , ale całkiem nieźle się prezentują, prawda? 😀 Wykrój – pobuszowałam w internecie, gotowych wykrojów jest sporo, ja trochę przemodyfikowałam to co poznajdywałam.

  • Łoraju! Ale cudo! <3 Podziwiam Twoją cierpliwość do tych maleńkich elemencików! Chociaż… czego się nie robi dla dzieci 😉 Dzięki opisowi Twojego przeuroczego żakieciku przypomniało mi się, że ja kiedyś też szyłam sukienkę dla mojej Pani Misiowej… A dokładnie szyła ją moja mama – wiadomo, moje ówczesne wdzianka które produkowałam byłyby zbyt pokraczne, ale chęci były! No i mama miała zajęcie 😛 Poczekaj, aż Twoim dzieciom zamarzy się kolejne ubranie dla lali… i kolejne 😀

  • Twórcze Wytwory

    Wyszła super! Też już mam trochę zabawek na koncie, bo jednak mając dzieci nie da się tego uniknąć 🙂 Coś czuję, że niedługo czeka mnie szycie wiosennych ubranek dla lalki, bo przecież nie może cały rok chodzić w zimowej kurtce 🙂