Podsumowanie 2016


Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, czy podsumowywać na łamach bloga swój szyciowy rok 2016. No bo niby dość krótko jestem w tej całej blogosferze, raptem od marca, czyli niespełna rok. Coś tam poszyłam, ale chyba nie tyle i nie tak, by się tym chwalić? Ale wiecie co, jak już zebrałam w jedną całość te wszystkie rzeczy, które w zeszłym roku wyszły spod mej igły, to powstała mi z tego taka mała, ale całkiem satysfakcjonująca kolekcja 🙂 Więc chcę się Wam pochwalić w tym miejscu, swoimi realizacjami i takimi tyci tyci (ale na skalę ogólnopolską wszakże! ) sukcesikami w postaci drukowanych publikacji  😉

Tak więc, do meritum:   uszyłam łącznie 29 ubrań. Powstało kilka więcej, ale było to przed marcem, zanim zrodził się ten blog więc ich tu nie zamieszczałam. Było też kilka ubrań, które uszyłam jak już blog działał, lecz nie publikowałam ich bo sama jeszcze nie byłam pewna w jakim kierunku chcę by się on rozwijał. Dodaję Wam więc je do tego podsumowania, czysto poglądowo.

Najwięcej szyłam sukienek. W tych czuję się po prostu najwygodniej. Najszybciej jestem też w stanie dobrać do nich pozostałe części garderoby i najzwyczajniej w świecie wyjść z domu. Było ich łącznie 11. Od letnich, cieniutkich , zwiewnych z lnu i wiskozy, do których to zapałałam szczerą miłością, po sukienki cieplejsze, przejściowe , zimowe. Głównie z dzianin.

(kliknij w zdjęcie, by przejść do wpisu) 
s1

s4

s5

s2m

s3m

s6m

s7m

s8m

sz1m

sz2m

sz3m

Uszyłam też kilka koszul ( koszulopodobnych) / bluzek / bluz. Nie udało mi się stworzyć koszuli z prawdziwego zdarzenia z kołnierzykiem , listwą na zapięcia i mankietami , ale przyjemność tę pozostawiam sobie na obecny rok( prawdę powiedziawszy – już zaczęłam działać w temacie )  🙂 Niemniej, pierwsze dwie koszule darzę miłością bezgraniczną i wychodziłam w lato tyle, ile mogłam 🙂 !

k1

k2'

6m

k3m

prosta bluzka dzianinowa ( nie pokazywana wcześniej na blogu ). Żadna filozofia, zwykły basic. Szyłam już takich kilka, z jednego wykroju.

k5

Bluza dla męża a z prawdziwego zdarzenia : z kapturem, zamkiem ,sznureczkami, kieszeniami, lamówkami 🙂 . Szyłam takie bluzy bliźniacze dwie – dla siebie i dla męża, które nie doczekały się jakoś publikacji. Były one z dzianiny dresowej, drapanej. Cieplutkie i chętnie przez nas noszone na różnych sportowych wieczornych eskapadach.

k6

Uszyłam jeden płaszcz w miodowo- kurkumowym kolorze z flauszu wiskozowego. Nie był to prosty model, bo posiadał cały szereg skomplikowanych elementów jak rygielki, patki, stójki, marszczenia , ale jak na pierwszy płaszcz i pierwsze ubranie od A do Z z podszewką-  nosi się on fantastycznie! Zarówno wiosną, jak i jesienią.  🙂

p1m

Uniwersalne kardigany

kard1

kard 2

Powstały też rzeczy typowo dziecięce, jak spodnie , bluzy, bluzki i śpiworki dla mych maluchów:

d1

d2

d3

d4

spiw1m
spiw2m

oraz dwustronna torba, która pomieści całe pół świata i jeszcze więcej !  🙂

torba m

Znalazłam się na burdowej ściance 4krotnie, co było dla mnie sporym wyróżnieniem. Jak zaczynałam swoją przygodę z szyciem w życiu nie podejrzewałam, że uda mi się kiedyś znaleźć na kartkach Burdy . A tu proszę. Byłam i to kilkakrotnie 🙂

page 7page8page9page11

Podsumowując – ubiegły rok był dla mnie bardzo edukujący. Uszyłam jak na moje osobiste preferencje – niemało. Starałam się szyć różnorodnie, podnosząc sobie każdorazowo poprzeczkę. Dbam o jakość i staranność. Nie znoszę szyć na szybko, nie zabezpieczając odpowiednio zapasów szwów, nie rozprasowując elementów, czy też pomijając podklejenia flizeliną. Lubię ładne wnętrza uszytych ubrań. Dbam o to wszystko i dzięki temu nie szyję z prędkością światła a raczej powiedziałabym w tempie spacerowym 🙂

Bardzo się cieszę, że założyłam tego bloga. Jestem pewna, że to dzięki niemu czuję taki progres w swoich umiejętnościach i bywa,  że sama siebie zaskakuję, co mi się udaje uszyć. Gdyby nie on, nie poznałabym tylu wspaniałych, ogarniętych tą samą pasją osób, co ja. Nie uczyłabym się ich doświadczeniem! 🙂

Cóż, rozważania na temat roku 2016 dobiegają już końca. Mam nadzieję, że spotkamy się tu za kolejny rok! Że moja krawiecko-blogowa ścieżka jaką obrałam, będzie się pomyślnie rozwijać i że Wy – hobbyści szycia, czynni i bierni – będziecie ze mną 🙂 Że będziemy się wzajemnie wymieniać doświadczeniami i inspirować.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam realizacji siebie, swoich marzeń, planów i pasji w Nowym Roku 2017 🙂

Natalia

Przeczytaj także :

  • Ja konsekwentnie unikam podsumowań i planów na rok kolejny, ale z chęcią zawsze śledzę to, co wydarzyło się u innych. Okazuje się, że nic, poza tym, czego nie publikowałaś, mnie u Ciebie nie ominęło. Znaczy się – wiernie śledzę Twoje poczynania i czekam na kolejne posty :). Twoja koncepcja bloga jest bardzo przemyślana i to mi się bardzo podoba (chyba w kontrze do mojego blogowego chaosu – ale u mnie to przejaw osobowości ;)). Uszyłaś sporo pięknych rzeczy i fajnie, że sprawdziły się na co dzień. Gratuluję publikacji w Burdzie – wiem, jak to cieszy :D. Będziesz miała coś dla potomnych. Swoją drogą mój czterolatek za każdym razem jak widzi egzemplarz Burdy, to pyta, czy w tej gazecie też jestem i szuka zdjęcia. Cieszę się, że dołączyłaś do blgosfery i mam kogo odwiedzać :). Trzymam kciuki za kolejne udane realizacje i niewyczerpane źródło pomysłów.

    • Cóż mam zatem rzec- szalenie miło mi mieć tak wierną czytelniczkę 🙂 Mój synek podobnie- szuka mamy na kartach Burdy, a jak znajduje, to takaaa radocha 🙂 Pozdrawiam Cię ciepło .

  • Dobrze Cię tu mieć i zaglądać w poszukiwaniu czegoś nowego i ciekawego 🙂

    • Dziękuję 🙂 Inspirujmy się nawzajem, inspirujmy 🙂

  • Jak na niespełna roczny dorobek to jest naprawdę imponujący. Widać że masz swój styl podkreślający Twoją eteryczną urodę i filigranową sylwetkę. Będę z uwagą dalej śledzić Twoje szyciowe dokonania:)
    Pozdrawiam ciepło!

    • Miło mi, że tu zaglądasz 🙂 Wszystkiego dobrego 🙂

  • Chylę czoła dla Twoich szyciowo- blogowych dokonań. Fajnie, że jesteś on-line i mobilizujesz mnie do dalszego szycia!

    • Mobilizujemy się wzajemnie ! To takie świetne uczucie ! 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Fajnie, że jednak zdecydowałaś się podsumować ten rok, bo absolutnie masz czym się pochwalić! Gratuluję uszycia pokaźnej ilości pięknych rzeczy :))) Oby nowy rok był równie owocny i rozwojowy! 🙂

  • Poznałam Twojego bloga od wpisu z sukienką w grochy i od tego czasu nie pominęłam już żadnego:) Uszylas bardzo dużo jak na tak krótki okres czasu, gratuluję tylu publikacji :)!

  • Fajny zestawik Ci się uzbierał 🙂

  • Anetta szyje

    Duża ilość pięknych rzeczy, gratuluję ciekawych wpisów i pomysłów jakimi zachwycasz.
    Pozdrawiam 🙂

  • Szyję…bo kocham i potrafię

    Piekny rok masz za soba, pracowity, sporo zmian, nawet poszłaś w dzierganie, gratuluje i życzę kolejnego udanego roku, pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję pięknie 🙂 Nawet o dzierganie zahaczyłam, to fakt 🙂 Pozdrawiam również 🙂

  • Za Tobą fantastyczny rok – oby tak dalej! 🙂 Mnie najbardziej urzekła chyba sukienka boho i ten piękny musztardowy płaszcz. Chociaż i len jakoś zaczyna do mnie przemawiać (a jeszcze parę miesięcy temu w ogóle nie brałam go pod uwagę podczas kompletowania garderoby). Pozdrawiam! 🙂

    • Oj len to miłość moja. Jest tak wygodny w noszeniu a zarazem tak zgrabny, że już nie mogę doczekać się lata, by poczynić kolejne zwiewne z niego ubrania 🙂

  • Moje nożyczki

    Rok pełen wrażeń i pięknych rzeczy. Ilość jest imponująca patrząc na stopień skomplikowania wielu sukienek czy płaszcza. Oby tak dalej 🙂