Pościel dziecięca i inne historie, czyli dziecięcy zawrót głowy DIY


Pokój dziecięcy

Dziecięcy pokój to temat bardzo radosny. Kolorowy, wykreowany w 100% ( zazwyczaj) przez matkę, zgodnie z jej widzimisię. Mowa oczywiście o dzieciach mniejszych, bo gdy te już ciut starsze i mające swoje zdanie – takie absolutnie nie dadzą sobie wejść na głowę z jakimiś maminymi wizjami pokoju!  Niemniej dla kogoś z zacięciem do robienia wszystkiego samemu ( jak ja ) to istna gratka – puścić wodze fantazji i przy pomocy prostych narzędzi jak: maszyna do szycia, szydełko, tkaniny, farby itp. urządzić pokoik tak, by był on dokładnie taki, jak to sobie w najdrobniejszych szczegółach obmyśliłam.

DIY 

Dawno dawno temu, jak zaczynałam urządzać cztery ściany moich młodych – wyszydełkowałam dywan w pastelowych odcieniach. Dokładnie taki, jaki sobie zamarzyłam. Więcej o nim tutaj i tutaj. Potem powstawały stopniowo : zasłonki z grubszej tkaniny typu home decore ( zakupionej na www.drecotton.pl ) ; poduszka chmurka, do której miałam słabość i musiałam – no po prostu musiałam tę słodkość stworzyć. Po poduszce nastąpił moment na uszycie prześcieradełka na gumce w gwiazdki, gdzieś w międzyczasie postanowiłam zamienić smutne łóżeczko koloru wenge w pastelowe szaleństwo wykonane farbami kredowymi ( osławionej Annie Sloan – polecam ! Cóż za bajeczna kolorystyka ! ) . Proces malowania łóżeczka relacjonowałam Wam niemalże na żywo na instagramie, być może ktoś  jeszcze pamięta. Frajdę miałam niesłychaną!

I tak metodą małych kroczków, gdyż ten proces trwał i trwał – doszliśmy do teraźniejszości i rzeczy, które uszyłam ostatnio. To jest pościel dziecięca dla mojej Telimenki. Mała sama sobie wybrała tkaninę – śliczna popelina w baletnice dzięki uprzejmości Nitka Kłębek. Pastelowe kolory tkaniny bardzo fajnie wpasowują się w tonację pokoiku. No więc młoda wybrała tkaninę, ja zaś zajęłam się tworzeniem. Wymyśliłam sobie poszewkę na pościelkę zawiązywaną na troczki( mam do nich słabość! ) a poduszkę koniecznie z marszczoną falbaną.

Ach – i zapomniałabym o jeszcze jednym małym bonusie uszytym niemalże patchworkowo z resztek po tkaninie w baletnice. Dodatkowa pościel dla lalki Telimenki ! Kurczę, jakże wielką frajdę sprawia szycie takich drobnostek dla dziecka, gdy widzi się na jego twarzy tak wielką radość! Znacie to uczucie?

Ciekawa jestem co myślicie o miejscu, jakie stworzyłam dla swoich dzieci. Zastanawiam się, czy macie podobnie jak ja – taki dryg do szybkiego, łatwego i przyjemnego DIY, by otaczająca nas rzeczywistość była po prostu jeszcze bardziej „nasza”? 🙂 Dajcie koniecznie znać w komentarzach! 

  • No super! W ogóle piękny kolor wybrałaś do malowania łóżeczka <3 No a pościel jest po prostu tak cudowna, że żałuję, że za czasów mojego dzieciństwa takich cudów nie było! Ale te dzieci mają teraz szczęście – mogą mieć takie piękne i estetyczne pokoiki jak z bajki 🙂 Myślę, że podglądając Cię dzieciaki złapią bakcyla samodzielnego tworzenia w przyszłości! 🙂

  • Cześć,
    Jak widzę takie wpisy, to żałuję, że jeszcze nie mam dzieci. Niesamowicie Twoje dzieło wygląda! Kolory bajkowe i podejrzewam, że taki pokój jest marzeniem każdego dziecka.
    Pozdrawiam,
    Kasia