Spódnica z grubszego lnu + drugoplanowa pasiasta bohaterka


Spódnica z grubszego lnu

Jakoś tak w mym szyciowym życiu wyszło, że spódnic to ja za wiele nie uszyłam. Było ich może z 6, a tylko jedna – ołówkowa na podstawie własnej konstrukcji – pojawiła się dotychczas na blogu. Być może to z tego powodu, że uszycie spódnicy wydawało mi się kwestią tak banalną, która nie potrzebowała dodatkowego miejsca na blogu. A muszę w tym miejscu zauważyć, że ja dość proste w swej budowie jak dotąd spódnice szyłam. Kiedyś byłam też wielką fanką sukienek, i tylko sukienek. Koniec kropka. Dziś mi się wszystko trochę pozmieniało, zaczęłam szukać swojego stylu, więcej eksperymentując, a tym samym polubiłam się ze spódnicami. Tym bardziej, ze możliwość stylizacji ze spódnicą jest jednak dużo większa niż w przypadku sukienki.

Przy tej spódnicy, lnianej ( a jakże ! LOVE! 🙂 ) z grubszego lnu, w kolorze jakby melanżowego jeansu zastosowałam tyle technik, że chyba jednak warto wspomnieć tu o niej słówko. Ponadto ja ją po prostu uwielbiam, a z podszewką pod spodem zamierzam ją nosić do grubych rajstop, swetrów i kozaków przez jesień a może i nawet zimę. Naprawdę, rodzajów lnu jest wiele. W zależności od splotu, gramatury, zmiękczania, czy kreszowania – wydaje mi się, że może to być tkanina idealna nie tylko na okres wiosenno – letni. W każdym bądź razie na chwilę obecną jestem w trakcie testowań 🙂

Kilka słów o technikach

Spódnicę uszyłam na podstawie wykroju z Burdy 6/2018 model 119. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie pasek – nakombinowałam się próbując go szyć jak wykrój przykazał, lecz wszystkie te elementy paska były za małe! Musiały wylądować w koszu. Nie wiem, czy tkwił w tym jakiś mój błąd, czy w wykroju. Już teraz nie będę dociekać, ale pasek musiałam zrobić po swojemu.
Listwy oraz dziurki na guziki robię już z niemalże zamkniętymi oczami 🙂 Naprawdę – z tymi guzikami to nie taki diabeł straszny ! Trzeba tylko ośmielić się spróbować .
Szczypanki – moja świeżutka miłość! Jak one pięknie potrafią urozmaicić ubranie z jednolitej tkaniny ! No bajka ! A falbanka ( to, że je uwielbiam pisałam już w tym, w tym i w tym poście) dodała tej, wydawać by się mogło zachowawczej spódnicy lekkiego powiewu świeżości, dziewczęcości. Nie sądzicie?

Bluzka

Tak naprawdę rolę pierwszoplanową chciałam, by grała w tym poście spódnica, ale muszę wspomnieć że i pasiasta bluzka – drugoplanowa bohaterka jest również przeze mnie szyta. Wykrój nie potrafię powiedzieć dziś skąd, szyłam ją jakieś 2 lata temu z jakiegoś internetowego wykroju, który gdzieś mi się zapodział. Bluzka to taki basic (bez żadnych zaszewek z prostym dekoltem w łódkę wykończonym odszyciem ) , który mimo, że noszę dość często , to muszę przyznać że jest w wyśmienitym stanie! Ta dzianina w paski z dresówka.pl jest naprawdę rewelacyjnej jakości !

Stół krawiecki DIY 

I to by było na tyle. Jak Wam się podoba moja stylizacja? Lubicie basiki w paski ? Lubicie szyć spódnice, czy preferujecie jednak inne części garderoby? A , i ostatecznie – jak Wam się podoba taki krój spódnicy. Jest wszakże dość urozmaicony ( co by nie rzec nawydziwiany 😀 ). Zastanawiam się, czy widziałybyście go na sobie ,a w szczególności w takiej lnianej wersji:) Dajcie koniecznie znać w komentarzach !

 

Pozdrawiam Was ciepło,

Natalia  🙂

Przeczytaj także :

  • heh, bluzka w paski i spódnica midi! pewnie że uwielbiam, a ta dzianina jest rzeczywiście świetna, też mam z niej bluzkę uszytą.

  • Cześć,
    Basici są najlepsze 🙂 pasują do wszystkiego i zawsze są super 🙂 a spódnica wygląda rewelacyjnie. Dobrze że zrobiłaś własny pasek, bo wygląda bardzo ładnie i pasuje do całości.
    Pozdrawiam,
    Kasia

  • galeria61

    Świetne zestawienie bluzki ze spódnicą. A spódnica – sam miód 🙂 czyli po prostu śliczna i wdzięczna. Ma w sobie taką lekkość

  • szyjebokochamipotrafie

    Fason zdecydowanie trudny do noszenia, ale taka szczupła dziewczyna jak Ty pięknie wpasowała się w ten wykrój. Przyznam szczerze, że zupełnie wykroju nie kojarzę, ale kazda z nas potrafi coś tam wywęszyć 🙂 co do pasków, mało komu w takim wzorze jest źle, wystarczy znaleźć takie swoje. Całość wyglada bardzo świeżo i młodzieńczo.
    Pozdrawiam 🙂