Sukienka z batikową falbaną.


Ta sukienka przed wprowadzonym przeze mnie szeregiem zmian prezentowała się zupełnie inaczej.

strona 1mgr 4500 mgr 2

Gdy przyodziałam wersję jeszcze nie zszytą, a sfastrygowaną i zerknęłam w lustro padło z moich ust ” no worek! bezkształtny worek z falbaną!”. I wstępne rozżalenie, bo przecież taki ciekawy fason, tak inny od wcześniej przeze mnie szytych… W „Burdzie” wyglądał lekko, zwiewnie i dziewczęco. Na mnie wyglądał poprzez swoją luźną i pełną objętości górę jak za duża sukienka po starszej siostrze. A umówmy się – skroiłam rozmiar 36 z malutkimi zapasami na szew…

W oryginale opisywany model wyglądała TAK.

W moim wykonaniu nastąpiło sporo zmian dopasowujących ten model do mojej szczupłej sylwetki i finalnie to jedynie falbana pozostała bez wniesionych przeze mnie poprawek. Sporo zwęziłam całą górę i rękawy. Dekolt delikatnie pogłębiłam. Podniosłam główkę rękawa. Spódnicę poszerzyłam, by zagęścić marszczenie, i wydłużyłam. Ale cóż –  bez takich przyjemności nie ma szycia ! 😉 Część rzeczy musiałam zmieniać niestety po zszyciu, tak więc prujka poszła w ruch i to nie jeden raz 🙂 Dobrze, że ma wygodny uchwyt, przynajmniej nie nabawiłam się odcisków ! 🙂

Być może na pierwszy rzut oka nie widać, że wprowadziłam tyle zmian- w końcu sukienka z dekoltem w serek, falbaną na przedzie i marszczoną spódnicą w dalszym ciągu jest. Bynajmniej nie na pierwszy rzut oka osoby niezwiązanej jakoś szczególnie z szyciem 🙂 Dla szyjących jednak takie rzeczy robią różnicę, nieprawdaż? 🙂

700 mgr2 5

700 mgr 2c

500 mgr 2 l

Batikowa sukienka to była kolejna z tych sukienek bez zbędnych utrudniaczy i przedłużaczy szycia w postaci podszewek czy zamków krytych, której uszycie zajęło mi 3 dni. A tak naprawdę drzemki dzienne i drzemki nocne dzieci. Uważam to za taki pozytywny czas- 3 dni, by stworzyć nową kreację na poprawę nastroju i rozbudowę garderoby, a nie zamęczyć się zbytnio poszczególnymi etapami szycia.

700 55

700 mgr2 ff

Sukienkę szyło się dobrze. To był mój pierwszy dekolt w szpic. Okazało się, że zasada co do samego wykończenia tego typu dekoltu z odszyciem jest podobna co w dekolcie półokrągłym z tą różnicą, że należy być precyzyjnym przy kącie ostrym odszycia. Najlepiej narysować tam sobie pomocnicze linie szwu. Po samym przyszyciu już odszycia, dokładnie ponacinać w szczególności kąt, by materiał ładnie się wywinął. Tyle w teorii, w praktyce znów mi dekolt trochę odstaje, a odszycie uparcie próbuje wysunąć się na wierzch. Myślę jednak, że to po części wina dość mocnego dopasowania góry sukienki do sylwetki ( materiał jest dość napięty )  i użytego przeze mnie cieniutkiego jerseyu. Hmm jersey i odszycia to w ogóle chyba nie najlepszy duet…? Takie pomału odnoszę wrażenie.

Projekt posiada bardzo przyjemne marszczenie gumką w talii, co powoduje jej ładne podkreślenie i jest zarazem bardzo wygodnym w użytkowaniu rozwiązaniem. Małe kontrafałdy na główkach rękawów są pewnego rodzaju przyozdobieniem ramion, które jednak w mojej opinii powoduje, że stają się one nieco kanciaste i do końca nie jestem przekonana do tego rozwiązania.

Zdecydowaną ozdobą tego modelu jest falbana skrojona jako dodatkowa warstwa jednej części przodu – mój zdecydowany faworyt w tym modelu. Świetnie powiewa w ruchu, na wietrze, dodaje zwiewności całej sukience 🙂 Z premedytacją nie rozprasowałam jej dolnej części- podoba mi się jak jest taka pofalowana. Od siebie dodałam ścieg ozdobny w kontrastującym, czarnym kolorze jako jej wykończenie. Zdecydowanie muszę ten pomysł z falbaną wykorzystać raz jeszcze w przyszłości w innym projekcie, bo takie uczucie zwiewności w letnim ubraniu to zdecydowanie ” mój konik”  🙂

I kilka ujęć ” od kuchni” 🙂 :

Mój najwspanialszy mały pomocnik, dzięki któremu szycie trwa czasami dwa razy dłużej 🙂 : pomocnik 700I atrybuty tegoż małego pomocnika w akcji 🙂 :male 700 700 1Dekolt ciutkę ciągnie, no nie da się ukryć : 700 2Kontrafałda wychodząca z główki rękawa : 700 4 Ścieg ozdobny falbany:strona 2 strona 3Od strony technicznej  : 

Wykrój :  Burda Szycie Krok po Kroku 2/2013 model 5c, rozmiar 36

Modyfikacje w wykroju:  było ich sporo-  zwężenie całej góry w obwodzie o jakieś 12 cm, rękawów o 5 cm , pogłębienie pachy, podniesienie główki rękawa , pogłębienie dekoltu, poszerzenie o ok 20 cm w obwodzie i wydłużenie spódnicy .

Materiał: dzianina bawełniana z elastanem o batikowym wzorze, zużyłam 2mb dzianiny

Napotkane trudności: –


Zdjęcia w plenerze Karolina Grembowska

 

 

Przeczytaj także :

  • Sukienka super leży, świetnie uszyta i choć to nie jest mój style to i tak zachwyca 🙂 Świetne, zdjęcia, naturalna i urocza modelka 😀 Podczas oglądania zdjęć, uśmiech sam się pojawia na twarzy 🙂 Pozdrawiam serdecznie

    • nataliaszyje

      Cieszę się, że Ci się podoba i sukienka i zdjęcia. Przekażę siostrze – obecnej mojej najwspanialszej pani fotograf 🙂

  • Prawdaż, prawdaż (to o tych różnicach ;)). Sukienka po zmianach wygląda bardzo kobieco i zwiewnie. Powiem Ci, że już jestem zmęczona tą workowatą modą i mam nadzieję, że w końcu nastąpi od niej odwrót. Tym bardziej więc doceniam zawsze walkę o to, żeby uczynić z takiego bezkształtnego ciucha strój, który podkreśli wszystkie atuty sylwetki. Wyglądasz ślicznie i pogodnie, aż napatrzeć się nie mogę :). No i masz cudownego pomocnika!

    • nataliaszyje

      No jasne, że prawdaż ! 🙂 Ja również nie jestem fanką szeroko pojętej dzisiejszej oversizowej mody, a już te luźne tshirty z dwoma szwami na krzyż i niepowykańczanymi brzegami doprowadzają mnie do pasji 😉 Zatem pozostaje maszyna i tańce z wykrojami, by dopasować je do swojej sylwetki 🙂 A pomocnik wspaniały, zgadzam się w całej rozpiętości. Jest jeszcze mała pomocniczka, albo chyba powinnam bardziej powiedzieć ” przeszkadzajka” na tym etapie jej niemowlęctwa 😉 Pozdrawiam 🙂

      • Anonim

        Mam to samo, mam to samo! Znaczy jeśli chodzi o worki 😉 Nie-zno-szę. I wszystko zwężam. Ja rozumiem, że jeśli ma się nadmiarowe kilogramy, to trzeba je tuszować, ale jeśli grzeszy się taką (wow!) figurą jak Twoja, to jeszcze większym grzechem jest jej zakrywanie 🙂
        Faktycznie zmiany są i to dość dostrzegalne, ale wyszły sukience tylko na dobre. I uwielbiam Twoje zdjęcia, jesteś tak promienną i piękną kobietą, dodatkowo swobodnie czującą się przed obiektywem, że niezwykle przyjemnie się na nie patrzy.

        • I tu też byłam ja 😉

          • nataliaszyje

            Tak – workom zdecydowanie mówimy głośne i stanowcze NIE ! 😉 Koniecznie przekażę mojej siostrze ( jeśli tego nie czytała) , że zdjęcia się podobają 😀 . Bo to ona ostatnio stoi z aparatem w ręce i komponuje piękne kadry przywołując mnie do porządku : ” nie tak , zrób taaak! ” 🙂

  • Nie wiem jak sukienka wyglądała przed, ale za to teraz leży na Tobie idealnie. Wyglądasz w niej rewelacyjnie wieć modyfikacje opłaciły się z nawiązką 🙂

    • nataliaszyje

      Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa 🙂 A wcześniej leżała…. no nie leżała po prostu! 😉