Jesienne khaki z letnim akcentem


Pomimo, że od ostatniego wpisu minął aż okrągły miesiąc, ba, nawet jeszcze parę dni więcej , z wielką radością zerkam w statystyki, że Wy tutaj jednak trochę zaglądacie ! Nie spisałyście (- liście ) mnie jeszcze tak totalnie na straty, hurra ! Mogę więc śmiało powstać jak feniks z popiołów po tym okresie posuchy ( ale nie na instagramie 😉   )  i przedstawić Wam kolejną swoją realizację . O to , to co tygryski lubią najbardziej 🙂

Zatem falbany , wersja n-ta. A bluzkowych falban to ja stworzyłam już w swej garderobie kilka ( patrz ta, ta i ta) i wcale nie zamierzam tego trendu żegnać. W dodatku bluzka ta, w tym iście jesiennym khaki ( vel. zgniłozielonym ) kolorze to był eksperyment, który okazał się dość udany. Mianowicie z tego wykroju szyłam już kwiecistą sukienkę, którą być może pamiętacie. Klnęłam jak szewc, że kolejny raz nie zastosowałam się do zaleceń Burdy i zamiast dzianiny użyłam tkaniny. W związku z tym faktem ciągnęła mi się ta kiecka pod paszkami, co widoczne może aż tak bardzo nie było ale mnie podskórnie ciupinkę irytowało. Postanowiłam podejść do swojej klęski badawczo/odkrywczo/naukowo i zmierzyć się z wykrojem raz jeszcze, zastosowawszy materię dokładnie taką, jaką zaleca rzeczowe czasopismo. I uwaga – Eureka, badanie zakończone sukcesem. Sukcesem z fanfarami ! Jak dzianina , to i nosi się przyjemnie a i , uwierzcie mi na słowo – nic , a nic , nie ciągnie się uporczywie. Jednym słowem sukces !
Cóż to za wykrój, poznacie poniżej . W moim mniemaniu – dość udany. Nie jest to bezkształtny worek, lecz jego leciutko taliowana, bądź bardziej w kształcie litery A wersja. Dla mnie zdecydowany basic wart powielania.

Jeśli chodzi o samo szycie, to prościzna. Poszłoby też znacznie szybciej, gdyby użyć overlocka, lecz ja z moim dwuigłowym lubym przez pewien czas dogadać się nie mogłam, więc bluzkę uszyłam tylko na stebnówce. W związku z czym bebeszki mnie nie do końca zadowalają, dlatego Wam ich zwyczajnie oszczędzę 😉

A odszycie, jak widzicie , w tym zaskakująco nietypowym wzorze i kolorze to zwyczajnie kawałek lata . Resztki z pastelowej sukienki nie mogły się przecież zmarnować, a ja przyznaję, że bardzo lubię wykończenia ( podszewki, mankiety, odszycia) z kontrastujących tkanin. Nie ma wtedy mowy o nudzie, nawet jeśli krój czy kolor ubrania jest dość stonowany .


Aaa, a na tym zdjęciu trzymam poduchę ( jedną z kilku ) którą ostatnio uszyłam bo jakoś mnie poduszkowa wena wzięła. Eksperymentalna , okrągła wersja z tkaniny bawełnianej imitującej len bardzo wpasowuje się w wystrój jaki próbuję w swojej szycio-sypialni wprowadzić. Będę szyła następną, wersję udoskonaloną wtedy podzielę się z Wami wskazówkami jak to marszczenie po okręgu ugryźć by idealnie się prezentowało .


Od strony technicznej  : 

Wykrój : Burda 12/2016 #112 , rozmiar 38 

Modyfikacje w wykroju: skrócenie formy sukienki do bluzki

Materiał:  dzianina bawełniana z elastanem 1mb

Zdjęcia:  moja siostra Inka 

Przeczytaj także :

  • W ogóle nie mam poczucia, że tak długo nic nie publikowałaś, bo w końcu jesteś stale obecna na Instagramie, więc wiadomo, co tam się u Ciebie aktualnie święci ;). Zdaje się, że sporo z nas ostatnio zwalnia nieco z tempem publikowania z rozmaitych powodów. Ale zawsze, jak się okazuje, warto było czekać. Natalia, ja to Ci powiem, że mnie przede wszystkim urzekły zdjęcia! Podejrzewam, że to kwestia wszystkich składowych – Ciebie, Twojej siostry po drugiej stronie, świetnej bluzki, Twojego kącika, kolorystyki i światła. Naprawdę całość wygląda tak harmonijnie, że aż trudno oderwać oczy. Brawo!

    • Całe szczęście, że część z nas zwalnia z szyciem i blogowaniem, bo byłabym z czytaniem nowych wpisów daaaaaaleko w lesie 😀
      A na instagramie łatwiej, i szybciej jest po prostu być/ coś wrzucić. Już widzę nawet jak to narzędzie wygryza blogi… a szkoda.
      Dziękuję za wszystkie komplementy! Przekażę siostrze te o zdjęciach 😀

  • Redhaireddressmaker

    Ja ostatnio uszyłam sukienkę z dzianiny z dzwonowymi rękawami i powiem tak – materiał się akurat nie gniecie, ale jest niewygodnie, bo mam dość wąski rękaw w płaszczu i ten „dzwon” ledwie się mieści 😉 🙂

  • Redhaireddressmaker

    Tak właśnie myślałam, że użyłyśmy tego samego wykroju (u mnie sukienka), gdy widziałam Twoje zdjęcia na Instagramie, zanim opublikowałaś post na blogu 😉 Swoją drogą bardzo fajny wykrój. Bluzka jest bardzo ładna, podoba mi się kolor, no i oczywiście ten rękaw <3 Prawda, że falbany i rozszerzane rękawy są super? Też je kocham miłością bezgraniczną i cieszę się, że nadal są na topie i blogerki często się na nie decydują 🙂 Zgadzam się z przedmówczyniami, fotki pierwsza klasa:) Bardzo lubię Twoją pracownię czyt. marzę o takiej 😀 Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Falbany , rozszerzane rękawy = love 🙂
      A marzenie nie takie trudne do zrealizowania – szukaj wolnej ściany w mieszkaniu, wstaw najpierw biurko ( dla mnie najgenialniejsze rozwiązanie to blat na nogach ) i do dzieła ! 🙂

  • Bluzka jest wspaniała, ten jesienny zielony kolor wspaniale pasuje Tobie do karnacji.

  • Ja z takimi rękawami mam jedną sukienkę i trzy bluzki, w sukience rękawy
    się nie gniotą w bawełnianych bluzkach tak. Zależy jaką tkaninę
    użyjesz.:)

  • Szyłam taką bluzkę z własnego wykroju jakiś czas temu, bardzo takie lubię 🙂 Moje akurat są ze standardowych tkanin, także mogłam spokojnie robić odszycia z tego samego materiału 🙂 U Ciebie ta kolorowa wstawka wygląda naprawdę dobrze, też tak zrobię gdy będę potrzebowała wykończyć dzianinowy dekolt 🙂 Podoba mi się też kolor, idealny na jesień 🙂

    • Widziałam, widziałaaam Twoje zamiłowanie do szerokich rękawów. I podzielam nimi fascynację ! 🙂
      A stabilna tkanina ( aczkolwiek nadal podklejona flizeliną ) faktycznie fajnie uspokaja dzianinowy dekolt .

  • Beata Makula

    Bardzo fajna bluzeczka, poszerzane rękawy bardzo lubię i teraz są na topie 😉 Pozdrawiam

  • Dokładnie podpisuje się pod tym co dziewczyn poniżej napisały. Jak tkanina bawełniana/ wiskozowa/ lniana ( z włókien naturalnych ) to nie ma opcji by się nie gniotło. Jak sztuczna to powinno być zdecydowanie lepiej. Lub – zrób jak ja , tj. bluzka z bawełny ( więc powinno się gnieść jak cho-li-pa ) ale rękawy tak długie, że falbany wystają poza kurtkę 😀 Wtedy się nie gniotą, bo wystają i luźno zwisają na wietrze 🙂

  • Fajną bluzeczkę uszyłaś, a ta wiosenna wstawka to świetny pomysł 🙂 Też ostatnio uległam trendowi dzwonowych rękawów i z efektu jestem zadowolona, choć muszę przyznać, że te rękawy są mało praktyczne 😉 Mam wrażenie, że nad nimi nie panuję i są wszędzie 😉

  • Bardzo ładna bluzka! Ja kolor khaki uwielbiam sezonowo – na jesień jest idealny! 🙂

  • Bluzka wygląda super, ja szyjąc z tego wykroju sukienkę trochę podniosłam wolanty rękawów. W Twoim wykonaniu super wygląda.