Płaszcz w kolorze kurkumy


Uszył mi się ostatnio flauszowy płaszcz. Płaszcz w kolorze kurkumy 🙂 Bardzo potrzebowałam po tej długiej zimie nieco koloru w swojej garderobie. To było moje drugie podejście do tego typu odzieży wierzchniej i wiem jedno – na tym nie poprzestanę . Mimo, że model po skrojeniu przyprawił mnie o niemały zawrót głowy , wszakże składał się z  nastu części oraz dodatkowych utrudnień pt. stójki/ rygielki/ klapki / podszewki – to jakoś udało mi się wybrnąć i płaszczyk ten noszę z wielkim entuzjazmem 🙂
plaszcz1IMG_8397704Złamałam wszystkie zasady, jakimi powinna kierować się osoba, która raczkuje dopiero w tematyce szycia płaszczy, tj. że tkanina powinna być możliwie wzorzysta, by nie było widać omsknięć na maszynie, a wykrój powinien składać się z jak najmniejszej ilości elementów – najlepiej z trzech : przód, tył oraz rękaw. Cóż,  nie oszukujmy się – porwałam się trochę z motyką na słońce ! Wizja połączenia wszystkich tych przezabawnych elementów patchworku była w pewnym momencie dla mnie prze-sza-lo-na. I żeby to jeszcze wszystko się ładnie zszyło, nie pofalowało, nie odstawało, zapiało, rozpinało! Ale cóż , jakoś mi się to w miarę udało ! 🙂

Tak płaszcz wygląda w wydaniu Burdowym :

pageA tak , w moim :
blog 1blog 2W tym modelu jak widać występują elementy dodające całości smaczku. Są to : ciekawe zaszewki w gónej przedniej i tylnej części płaszcza biegnące od ramion i od talii, klapki wpuszczane w talię , rygielki , stójka i efektowne marszczenia z którymi osobiście miałam drobny problem techniczny. Muszę jeszcze popracować nad sposobem marszczeń 🙂 Dodatkowo płaszcz ma odcięcie w talii co powoduje, że ładnie podkreśla kobiece kształty. Rękaw jest dwuczęściowy a długość płaszcza tak wygodna, że możnaby biec przez płotki 😉 A co najmniej – jak w moim przypadku – biegać na co dzień za dwójką moich małych pociech 🙂page 2Jak już wspominałam to już drugi uszyty przeze mnie płaszcz z flauszu. Pierwszy był na pikowanej , grubej ocieplinie, która – a  i owszem – była bardzo ciepła, niestety wyglądała nieelegancko i dodawała dodatkowych cm w barkach. W dodatku pierwszy skroiłam w za małym rozmiarze ( nie uwzględniłam grubej ociepliny na etapie krojenia) i niestety wręcz nie dopinał mi się przy szyi.W mojej kurkumowej realizacji – uwzględniłam poprzednie niedoróbki i widzę progres. I o to chyba nam wszystkim, szyjący chodzi – by odważnie podnosić sobie poprzeczkę i metodą małych kroczków osiągać sukces 🙂


Od strony technicznej  : 

Wykrój :  Burda Szycie Krok po Kroku 2/2014 model 1D, rozmiar 38 z 1cm zapasem na szew

Modyfikacje w wykroju: wydłużenie rękawów o 10 cm , zwężenie górnej części płaszcza ( na odcinku pacha – talia ) w obwodzie łącznie o 20 cm, pogłębienie podkrojów pach

Materiał: Flausz wiskozowy , podszewka wiskozowa

Napotkane trudności: Marszczenia tyłu i pod klapkami przy tak grubym materiale

Przeczytaj także :

  • No rzeczywiście nieco skoplikowany krój płaszcza, ale za to jaki efekt! Bardzo ładny kolor takniny – ciepły i bardzo energetyczny. Aż chce się taki mieć.

    • nataliaszyje

      🙂 Cieszy mnie niezmiernie, że Ci się podoba ! Nie dość, że kolor ciepły to to i cały jest przyjemnie izolujący ciepło 🙂

  • Patrząc na Twój płaszczyk nabrała m ochoty na kolor! Płaszczyk bomba, ale coś czuję, że gdyby nawet udało mi się zabrać za niego dziś, to zanim skończę, będę musiała ze względu na temperaturę odłożyć w kąt szafy na kolejny sezon…

    • nataliaszyje

      I to jest prawdziwa przyjemność , posiadając umiejętność szycia – stworzyć sobie płaszcz o takim kroju i kolorze jaki tylko chcemy 🙂 A z kolorami możemy szaleć przecież do woli Ogranicza nas w końcu nie sklepowy asortyment, a jedynie nasza wyobraźnia. Sama mam ogromną ochotę na kolejny płaszcz, teraz takie fajne wełenki w przecenach 🙂 Tylko szukam odpowiedniego kroju 🙂 Miło mi że wpadłaś, pozdrawiam , Natalia

  • Świetny płaszcz, wyglądasz w nim bardzo korzystnie. 😉 Jak przeczytałam jak zmieniłaś wykrój, wogóle się nie dziwię, że zakochałaś się w krawiectwie i w tym jakie nowe możliwości stwarza Ci to hobby w stosunku do braku możliwości znalezienia w sklepach stroju, który będzie ładnie ubierał Twoją zgrabną, smukłą sylwetkę. 🙂 Gratuluję. 🙂

    • nataliaszyje

      Dokładnie – dla mnie to innego wyjścia niż nauka szycia nie było 🙂 Modyfikacji było sporo. Pierwsze poprawki jakie robię w wykrojach z rozpędu to wszystko wydłużam i zwężam 😉 Pozdrawiam serdecznie !