Tunika kopertowa z Simplicity

Przy tej realizacji odbyłam kilka nowych spotkań pierwszego stopnia. Mianowicie – to pierwsza własnoręcznie uszyta tunika w mojej szafie, pierwszy dekolt kopertowy ( od razu zaznaczam – uwieelbiam, pokochałam ! ) , a także pierwsze spotkania z wykrojem kopertowym z Simplicity i piękną tkaniną typu żorżeta wełniana z bawełną z Outletu Tkanin.

Przyznacie sami, że sporo nowości jak na jeden raz 🙂

Po kolei, wszyściuteńko opisuję.

Wykrój kopertowy był miłą odmianą w stosunku do wykrojów z magazynów szyciowych jakie dotychczas zwykłam stosować. Zwłaszcza gdy lubi się wyzwania i chętnie testuje nowości – jak ja 🙂 W takiej kopercie znajdujemy oprócz docelowych wykrojów do skopiowania/wycięcia – jak kto woli, szczegółowe informacje dotyczące zużycia materiału, układu wykroju na tkaninie a także instrukcję wręcz krok po kroku – jak należy postępować, by szycie naszego ubrania zakończyć sukcesem. Instrukcja ta co prawda jest tylko w językach angielskim i hiszpańskim, lecz zapewniam Was- mnogość rysunków technicznych w niej zawartych zobrazuje nam wszystko wyraźnie.  Zwłaszcza,  gdy ktoś już miał wcześniej styczność z jakimikolwiek gotowymi wykrojami.

W moim wariancie koperty ( Simplicity nr 1064) oznaczonym jako easy – to -sew oprócz wykroju na tunikę, którą uszyłam były też inne wykroje ( łącznie 4 )  bazujące na tej tunice lecz nieco zmodyfikowane. W jednej kopercie otrzymujemy zatem kilka wykrojów. W zależności od upodobań wybieramy sobie wersję modelu, który nam odpowiada.  Ja np połączyłam dwa wykroje – dodając do wersji A – czyli tuniki z przedłużonym tyłem – falbany przy dekolcie z modelu D. Taki misz masz.

Tkanina, z której szyłam tę tunikę to żorżeta o wyjątkowym składzie z Outletu Tkanin . Wcześniej szyłam z żorżet głównie poliestrowych, lecz ta – połączenie wełny i bawełny spowodowało, że jest ona niezwykle szlachetna w  odbiorze. Ma ona piękną, lekko goferkową strukturę ( a dokładniej nieregularnie zmarszczoną powierzchnie ), która przywodzi na myśl muślin zwany niejako double gaze lecz w zdecydowanie bardziej eleganckiej formie. Po prostu piękny materiał, lecz nieco wymagający. Mianowicie – przez swój płócienny splot warto traktować go delikatnie, a na szwach w celu wzmocnienia podklejać flizeliną / taśmą flizelinową. Warto też zaopatrzyć się w cienką , ostrą igłę maszynową. Warto również suszyć go, po wypraniu ( dekatyzacji )  równomiernie rozłożonym, inaczej – jak to wełna – może nam się powyciągać ( sprawdziłam empirycznie- nie polecam). Przy zastosowaniu się do tych wskazówek przygoda z tą tkaniną nie może się nie udać 🙂

Tutaj odszycie dekoltu kopertowego – oczywiście również podklejone flizeliną. Ach jakże łatwo się takie odszycia kopertowe robi ! A dekolt w szpic wysmukla i służy każdej kobiecej sylwetce 🙂

No dobrze, a teraz tunika w całej okazałości w niezwykle wietrzny dzień. Ale to i dobrze –  można dokładnie zaobserwować jak ładnie powiewa na tym wietrze i jaką przez to lekkość ma w sobie 🙂

I coś Wam powiem – oj jak ja się w kilku rzeczach w tej tunice zakochałam. Asymetryczny dół – coś, czym wyróżnia się na tle innych ubrań, nawet sieciówkowych- ja strasznie lubię asymetrię w ubraniach, a tak ciężko ją można uświadczyć na ulicach. Następnie falbany, które mogłabym szyć bez końca. Są niezwykle kobiece, subtelne i lekkie. Prezentowałam je już wielokrotnie, chociażby tu, tu i tu.

Ach  no i mereżka ! Odkrycie – bo pierwszy raz udało mi się tak pięknie nastawić overlocka! Rewelacja. Wykończyłam ją całą mereżką , nawet rękawy – choć nie wiem czy wygląda to akurat najzgrabniej. Ale wykończenie dekoltu i dołu przy tak zwiewnych i delikatnych tkaninach – mereżka naprawdę robi to pięknie i szybko ! Polecam, jeśli jeszcze nie próbowałyście. Dla mnie to odkrycie i wiem, że będę ją wciskać teraz, w letnie ubrania tam, gdzie to możliwe 🙂


Od strony technicznej  : 

Wykrój :  kopertowy Simplicity nr 1064

Modyfikacje w wykroju:   połączyłam dwa wykroje:  do wykroju A dodałam falbanę przy dekolcie z wykroju D , skróciłam rękawy do dł. 3/4

Materiał: żorżeta wełniana z bawełną z Outlet Tkanin  

zdj. w  plenerze –  moja siostra Inuinka  


p.s. Siła sióstr 🙂 Nawet buty mamy te same ! 🙂