Sukienka w kwiaty na pierwszy dzień wiosny i kilka słów o nauce konstrukcji

Sukienka w kwiaty na pierwszy dzień wiosny

Dzień dobry, iście wiosennie ! Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, co do tego że połączenie zwiewności wiskozy i kwiecistego printu przywołuje same słoneczne dni.

Uszyłam sobie sukienkę, która ukazała się mojej wyobraźni, jak tylko obejrzałam tę przepiękną wiskozową tkaninę od Popcouture. Ale… w sumie w tej chwili samo szycie nie ekscytuje mnie tak bardzo ( choć wcale mu nie umniejszajmy – to wspaniała przygoda! ) , jak samo konstruowanie form. Bo tak – sama wykonstruowałam sobie ten model – a dokładniej przemodelowałam go z formy na bluzkę podstawową. Zabawa w modelowanie to ogromna frajda, którą polecam wszystkim rządnym kolejnych szyciowych wrażeń.

 

O tym jak to konstrukcja pojawiła się w mym życiu 

Dopowiem tutaj, bo wiem, że część z Was to interesuje – jak to ja z tą konstrukcją zaczęłam swą przygodę. Otóż najpierw podręczniki, które udało mi się dorwać w internetach i antykwariatach. Szczególnie polecam książki pani Zofii Hanus i E.Stark, które są napisane naprawdę przystępnym językiem.

Zwłaszcza pani Hanus tworzy przejrzyste instrukcje z mnogością komentarzy, dlaczego robimy tak, a nie inaczej ( czego w książkach Stark mi zabrakło ). Konstruowałam więc sobie zgodnie z tymi książkami przez pewien czas ,żmudnie punkcik po punkciuku – jak ta mróweczka. (Czy ja dobrze pamiętam, że sama konstrukcja rękawa to zaledwie pięćdziesiąt-kilka (?) małych podpunktów zapisanych wzorami matematycznymi? Ale spokojnie – prostymi wzorami ! ; ) )  W momentach zwątpienia posiłkowałam się „internetowymi koleżankami” , które to konstrukcję miały już opanowaną. Ale jak wiecie – zamarzyło mi się stworzenie własnej marki odzieżowej Talja ( klik) – nastawionej na szycie lnianych sukienek . I to się dzieje , tak na marginesie ! Tworzę zwiewne ubrania, które mi w duszy grają,które sama chętnie noszę i darzę ogromną miłością – sprawdźcie same !

Wracając do nauki konstrukcji – na pewnym etapie potrzebna mi była bardziej szczegółowa wiedza. Potrzebne mi było uzyskanie odpowiedzi na cały szereg pytań, które pojawiały się podczas mojego samodzielnego ( metodą wielu prób, potów i błędów ) konstruowania . I tak trafiłam na intensywny kurs konstrukcji w Poznaniu w 7 cm szkoła. Poszczęściło mi się, bo w całym tym tygodniowym kursie uczestniczyłam tylko ja i jeszcze jedna koleżanka. Miałyśmy więc niemalże kurs indywidualny. Pani Ewa prowadząca kurs- wspaniała kobieta – z ogromem wiedzy , humoru i cierpliwości -bardzo Wam ją polecam. Była tak niesamowita, że sam program kursu pozmieniała, dostosowując go dokładnie pod nas dwie. Pod nasze oczekiwania i wymagania. Rozwinęła tematy, które szczególnie mnie interesowały czyli modelowanie i stopniowanie odzieży . Po prostu nie mogłam lepiej trafić !
Z kursu wyszłam jak na skrzydłach – z ogromną chęcią tworzenia. Z wielką mocą 😀 No i wiedzą 🙂 Zakochana w modelowaniu, czułam że rozwinę skrzydła. I nieskromnie powiem – mam wrażenie, że to właśnie się pomalutku dzieje.
Zerknijcie na Talję, pojawiają się kolejne fasony. Mnogość kolorów. Wszystko to len. Na razie są to proste klasyczne modele ale ozdabiam je smaczkami, detalami, które urozmaicają całość.

Konstrukcja dzisiejszej sukienki  ( tej głównej, kwiatkowej , wiskozowej – nie z lnu 😉 ) jest chyba najtrudniejszą przeze mnie jak dotąd poczynioną. Posiada jak widzicie – karczki z przymarszczonym korpusem, odcięty pas w talii, marszczenie spódnicy, do tego ma szarfę wychodzącą ze szwów bocznych – celem lepszego dopasowania sukienki w talii.
I powiem Wam, że ta sukienka to taki trochę prtotyp, bo zamierzam coś podobnego spróbować odszyć na lnie . Wydaje mi się , że efekt może być ciekawy ( no , ale to się dopiero okaże ! ) . A w odcieniach bieli, szarości czy brudnego różu – mam nadzieje skraść serca nie jednej z miłośniczek lnu 🙂 Trzymajcie kciuki, żeby tak właśnie było! A tymczasem , zasypuję Was zdjęciami tejże właśnie , tytułowej sukienki 🙂

 

  • Cześć
    Na manekinie sukienka wyglądała trochę smutno, ale gdy ja zaprezentowałaś na sobie to jakby nabrała blasku! Wygląda genialnie!! Naprawdę! Kobieca i wiosenna 🙂
    Pozdrawiam i życzę powodzenia z marką!
    Kasia